Lip
12
2017

Witaj maluszku, czyli niby-shakerbox z użyciem kleju w pisaku Quickie

Witajcie 🙂

Są narzędzia, można by rzec podstawowe, bez których nikt chyba nie dałby rady wykonać żadnej pracy, jak np nożyczki, linijka, jakiś klej… Są i te mniej niezbędne, ale poprawiające komfort pracy jak np maty do cięcia, oraz takie bez których pracować da się bez problemu, ale, och, o ileż uprzyjemniają nam zabawę! 🙂 Takie jak np maszynki i wykrojniki, czy stemple… A są też i takie, których odkrycie tak znacząco ułatwia nam działanie, czasem do tego stopnia, że nie wiemy, jak też mogłyśmy w ogóle wcześniej bez nich coś robić?! Macie w swoich scrapkącikach takie swoje własne narzędziowe odkrycia, ukochanych małych pomocników? Ja już kilka takich odkryć na swoim koncie mam i używam od dawna. I dziś chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z nich…

Kilka dni temu pokazywałam Wam jak w bardzo prosty sposób można wykorzystać tusze Primy Color Philosophy do stworzenia różnego rodzaju teł do prac: http://blog.na-strychu.pl/2017/07/tusze-prima-color-philosophy-w-akcji/. I obiecywałam Wam, że pokażę jeszcze jedną powstałą wówczas pracę, z tłem wykonanym przy pomocy narzędzia do blendowania:

 

 

Tło zrobiłam ciemniejsze przy brzegach, a jaśniejsze na środku, by nadać mu ciut przestrzenności. A wykorzystałam je do… shakerboxa. No, prawie. Bo, choć mój shakerbox wygląda na pierwszy rzut oka dość typowo, czyli wycięte w wierzchniej warstwie papieru okienko jest podklejone przezroczystą folią i warstwą pianki craft (przypomnę, że można tu też w identyczny sposób wykorzystać taśmy piankowe, albo po prostu kilka warstw papieru wyciętych w identyczny kształt jak wierzchnia warstwa i sklejonych jedna z drugą):

 

 

Jednak gwiazdeczki w nim zamknięte nie przesuwają się swobodnie, jak to zwykle z ozdobami w shakerboxach się dzieje, lecz zostały prawie wszystkie przyklejone, by nie zsuwały się na dół przy oglądaniu kartki 🙂 Tadam:

 

 

I tu właśnie chciałam Wam opowiedzieć o kleju Quickie, który odkryłam już kilka lat temu i który (na przemian z innym świetnym produktem, o którym opowiem innym razem) wykorzystuję notorycznie przy przyklejaniu takich właśnie elementów, jak te gwiazdki.

 

 

Ponieważ często lubię ozdabiać swoje prace mnóstwem drobniutkich ozdóbek, maleńkich kółeczek i kropeczek, gwiazdeczek, serduszek i innych – jest on dla mnie niezastąpiony. Ma formę pisaka, co oznacza, że nie cieknie i zostawia bardzo cieniutki ślad, dzięki czemu nigdzie nie zostają nam na pracy nieestetyczne zacieki z kleju. Bardzo ułatwia to przyklejanie nie tylko przeróżnej drobnicy, ale i ażurowych wycinanek, czy wyciętych napisów (takich jak te na moim niby-shakerboxie) i tym podobnych, bo można nim bardzo precyzyjnie nanieść klej na takie trudniejsze elementy. Ponadto, receptura kleju została tak pomyślana, by klej mógł mieć dwojakie zastosowanie – albo jako klej permanentny, albo jako tymczasowy. Polecam go zdecydowanie!

Pozdrawiam,

ushii

 

 

W pracy wykorzystałam:

 

     

        

             

Powiązane posty

O Autorze: Ushii

Nie umiem siedzieć i się nudzić, uwielbiam próbować nowych rzeczy… a poza tym uwielbiam dobre towarzystwo, dobre wino i dobrą książkę :)

Napisz komentarz

Menu

Design Team

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie