Cze
13
2017

Kurs na spękaną retro „bombkę” ;))

Spękania (zarówno te jedno-, jak i dwuskładnikowe) to kolejny etap naszej wspólnej przygody z podstawami decoupage, po które z pewnością, prędzej, czy później – każda decoupage’ująca duszyczka zapragnie sięgnąć. Z powodzeniem możecie z nich korzystać zarówno na przedmiotach drewnianych, styropianowych, tekturowych, jak i szkle, czy metalu…
Dziś chciałabym Wam pokazać, jak wykonać takie spękania krok po kroku na styropianowej kuli.

 

 

Jak wspomniałam w jednym z wcześniejszych postów – spękania jednoskładnikowe to spękania, które wykonujemy przy użyciu jednego preparatu (medium/lakieru do spękań jednoskładnikowych)
oraz (przeważnie) dwóch farb akrylowych.

Jeśli zależy Wam na zamieszczeniu w pracy również motywu z serwetki (lub papieru ryżowego), farba, którą położymy jako drugą powinna być w jasnym kolorze, najlepiej białym lub ecru, by wybrany przez Was motyw pozostał czytelnym. Jeśli zależy Wam wyłącznie na uzyskaniu efektu spękań, kolory możecie łączyć dowolnie, w dowolnej kolejności.

 

 

Wybór serwetki znacznie upraszcza dobór kolorów, po które warto sięgnąć.. ja zwykle dobieram kolor spękań do jednego z kolorów występujących na serwetce, co sprawia, że serwetka staje się ich częścią i naturalnie łączy się z kolorystyką spękanej bazy.

 

 

Po wybraniu motywu, z którym chcemy pracować, czas na farbę.
W moim przypadku będzie to kolor czerwony/malinowy, którym pokrywam w całości styropianową kulę,
którą uprzednio delikatnie oszlifowałam usuwając zbędne znaczniki formy.

 

 

Kulę malujemy w całości jedną lub dwoma warstwami farby.
Ważne, by rozłożyć ją równomiernie, dość cienkimi warstwami.

Po wyschnięciu, czas na lakier do spękań jednoskładnikowych, który nakładamy pędzlem w dość solidnej warstwie, która powinna pokryć w całości naszą bazę, nie ściekając z niej. Im grubszą warstwę nałożycie, tym spękania będą „grubsze/szersze”. Cienka warstwa preparatu pozwoli na uzyskanie drobniutkich spękań w dużej ilości.

 

 

Po wyschnięciu, czas na kolejną warstwę farby, w moim przypadku jasnej, w kolorze kości słoniowej, zbliżonej do koloru tła serwetki, z którą pracuję.

Co istotne, lakier do spękań będzie oddziaływał na tę warstwę farby, już podczas jej aplikacji, co możecie zaobserwować, gdy zaczną pojawiać się Wam drobne rysy spękań. Ważne zatem, by warstwa farby, którą nakładacie była na tyle solidną, by przykryć kolor położony jako pierwszy. Nie może jednak być zbyt gruba, bo zaczną pojawiać się w pracy brzydkie zacieki i zgrubienia. Farbę musicie nałożyć szybko i zdecydowanie, na tyle by stanowiła jedyną i ostateczną warstwę.

Ja zwykle robię to pędzlem gąbkowym, co pozwala na pokrycie dość dużej powierzchni w krótkim czasie, a warstwa, którą nakładam jest jednolita i nie pozostawia zgrubień.

 

 

Spękania możecie delikatnie podsuszyć…

Po wyschnięciu całości, na kuli powinniście otrzymać siateczkę spękań…

 

 

Wybrany motyw z serwetki lub papieru przyklejamy do kuli. Serwetka jest na tyle cieniutka, że uwidacznia spękania znajdujące się również bezpośrednio pod nadrukowanym wzorem, co daje wrażenie ich jedności.

 

 

 

 

Możecie też (w zależności od potrzeb) delikatnie wycieniować tło i sam położony wzór …
Po wyschnięciu, całość lakierujemy kilkoma warstwami lakieru.

 

 

Wykorzystałam:

 

    

      

  

Pozdrawiam,
Rudolph

Napisz komentarz

Menu

Design Team

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie