Kwi
7
2017

Wielkanocny Glamour

Witam Was niezwykle gorąco ;))

Ogromnie się cieszę, że przez najbliższe miesiące będę miała okazję tworzyć dla mojego ukochanego sklepiku, no i oczywiście dla Was ;)) szperając w niekończącej się toni stryszkowych przydasi… wyszukując ciekawych, niecodziennych drobiazgów, z których wspólnie wyczarujemy coś magicznego ;))

Z racji zbliżającej się Wielkanocy, przygotowałam dla Was „króciutki” kursik na jajeczka w stylu glamour, bo w końcu, kto powiedział, że Wielkanoc nie może błyszczeć? Wykonamy w sumie trzy rodzaje jajeczek, które wspólnie stworzą niepowtarzalną dekorację Waszych domów i pracowni ;)) no chyba, że zechcecie się z kimś nimi podzielić… ;))

 

Zaczynamy…
Czego potrzebujemy? Do wykonania jajek potrzebne nam będą: jajeczka (ja użyłam drewnianych, na piku, ale równie dobrze sprawdzą się tradycyjne styropianowe, które z powodzeniem możecie obsadzić na drewnianych podstawkach lub bambusowych wykałaczkach do szaszłyków), farby (kredowe oraz akrylowe o metalicznym połysku), media do złoceń (decoupage), klej magic, brokat (najlepiej drobnoziarnisty), pędzelek, wstążeczki oraz metalowe zawieszki do dekoracji.

 

 

Farbki, które wybrałam to farba kredowa o matowym wykończeniu w moim ukochanym miętowym kolorze Americana Decor oraz farbka akrylowa o dwutonowym metalicznym wykończeniu Prima Opal Magic Green-Gold.

 

 

Media do złoceń Daily Art: klej do złoceń, metaliczne płatki oraz lakier do złoceń.

 

 

By nasza praca prezentowała się ładnie po wykończeniu należy odpowiednio przygotować powierzchnię, z którą pracujemy (dotyczy to zarówno jajek drewnianych, jak i styropianowych). Warto zatem delikatnie przeszlifować powierzchnię drobnoziarnistym papierkiem lub kostką ścierną (do nabycia w każdym markecie budowlanym).

 

 

Moje jajeczka posiadają gotowy otwór, w którym należy umieścić patyczek, jeśli pracujecie z jajkami styropianowymi z powodzeniem wyznaczycie środek jajeczka wbijając w nie bambusową wykałaczkę.

 

 

 

Gdy nasza powierzchnia jest już gotowa do działania, pozostaje malowanie… na początek farbki kredowe…

 

 

 

Jak widzicie, mają matowe wykończenie… bardzo ładnie pokrywają różnego rodzaju powierzchnie, są idealne do wszelkiego rodzaju „przecierek” i prac postarzających dekorowany przedmiot. Po wyschnięciu warto je zabezpieczyć lakierem lub woskiem. W naszym przypadku posłużą za tło/podkład dla złoceń zatem lakier końcowy położymy po naniesieniu szlagmetalu.

 

 

Na wysuszone jajeczka nakładamy klej do złoceń. Jest to specjalne medium/klej (stosowane przede wszystkim w technice decoupage) umożliwiający aplikację metalicznych płatków lub folii do złoceń. Ma świetną konsystencję pozwalającą na swobodne rozmieszczenie preparatu wg naszych potrzeb. Po wyschnięciu tworzy przezroczystą, lepką powierzchnię, do której przyklejamy płatki szlagmetalu.

 

 

Jak widzicie, wybrałam delikatne paseczki/prążki, którymi „opasałam” moje pisanki. Klej możecie nanieść w dowolny sposób, malując kształty, czy podkreślając elementy wybranej powierzchni wg własnego uznania. Pamiętajcie, że płatki przykleją się tylko w tym miejscu, w którym został nałożony klej.

 

 

Złocenia/szlagmetal możecie spotkać w różnych formach… płatków, folii w rolkach lub arkuszach w różnych kombinacjach kolorystycznych, mieszanych lub jednokolorowych.

 

 

Nakładamy je na wyschniętą powierzchnię (z klejem) suchym, miękkim pędzelkiem, niejako wcierając i rozcierając płatki, by stworzyły gładką powierzchnię na wyznaczonych przez klej miejscach.  Nadmiar złoceń usuwamy suchym pędzelkiem.

 

 

 

 

Po dokładnym usunięciu nadmiaru płatków, całość zabezpieczamy lakierem do złoceń. Dobrze jest położyć kilka warstw, pozwalając każdej z nich wyschnąć. Uwaga: korzystamy w tym przypadku z lakieru do złoceń, każdy inny może spowodować przebarwienia płatków oraz lepką powierzchnię po wykończeniu pracy.

A teraz coś łatwiejszego… coś, co absolutnie pokochałam… metaliczna, dwutonowa, opalizująca farbka Primy.

Jak i poprzednim razem, przed malowaniem przygotowujemy powierzchnię jajka.. farbka tworzy piękną metaliczną powierzchnię… przy pierwszej warstwie jest delikatnie prześwitująca, co uwydatnia w dość ciekawy sposób słoje drewna.. po kilku kolejnych warstwach przezroczystość nie jest już tak widoczna, ale efekt mieniących się kolorów pozostaje… i jest CUDOWNY ;))) Po wyschnięciu jajo można zabezpieczyć dodatkowo lakierem końcowym.

 

 

 

Przepis na jajeczko numer trzy, jest równie banalny… oszlifowane jajo pokrywamy klejem (typu Magic), na tyle grubo, by nie ściekał, ale pozwolił nam na swobodne obsypanie jaja brokatem, który ma się w nim dobrze zatopić, dzięki czemu nie będzie się obsypywał po wyschnięciu.

 

 

 

Warto wykonać tego typu jajeczka w kilku wariantach kolorystycznych, na jajkach o różnej wielkości, by razem stworzyły ciekawą całość.  Jeszcze tylko kokardki, dekoracyjne zawieszki i… gotowe ;))) Mam nadzieję, że dobrnęliście do końca ;)) i pochwalicie się swoimi pisankami w stylu „glamour” ;))

 

 

 

 

Pozdrawiam,
Rudolph

Wśród wykorzystanych produktów znalazły się:

 

   


 

Napisz komentarz

Menu

Design Team

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie