Lis
15
2016

Płynny wosk w pisaku Viva Decor

Jedną z ostatnich nowości na stryszkowych półkach jest płynny wosk Viva Decor. Zżerana przez ciekawość postanowiłam sprawdzić cóż to za stwór. Obejrzałam, przetestowałam, a wnioskami dzielę się w tym wpisie 🙂

Wosk jest preparatem na bazie wody, jest nietoksyczny i spala się razem ze świecą nie emitując przy tym żadnych toksyn, zapachu czy dodatkowego dymu. Sprzedawany jest w tubkach o pojemności 25 ml, zakończonych precyzyjnym aplikatorem – takim samym jak w perełkach w płynie (Perlen Pen). Wosk występuje w kilkunastu kolorach i wszystkie znajdziecie w sklepiku!

 

polaczenie

 

Sam preparat jest dość gęsty, dzięki czemu przy nakładaniu przez szablon nie wchodzi pod niego. Ale uwaga, najlepiej sprawdzą się tu szablony samoprzylepne. Można też wykorzystać zwykły szablon, ale dla uzyskania precyzyjnego odwzorowania trzeba pokryć go klejem do szablonów. W przeciwnym razie wosk podejdzie pod szablon i jedyne, co uda nam się osiągnąć to rozczarowanie 😉

Na szablon wyciskamy niedużą ilość preparatu prosto z tubki, rozprowadzamy szpachelką i od razu odklejamy szablon, nie czekając do wyschnięcia wosku (postępujemy podobnie jak w przypadku past strukturalnych). Pamiętajcie, aby zaraz po skończonej pracy umyć dokładnie szablon. Wosk o intensywnej barwie może zabarwić szablon, jednak nie pozbawi go walorów użytkowych. Dzięki precyzyjnej końcówce wzór możemy również narysować sami, bez użycia szablonu. Ostatecznie wybrałam tę opcję. Uważam, że do odręcznego rysowania wosk mógłby być odrobinę rzadszy, ale wówczas pewnie byłby za rzadki do nanoszenia go przez szablon. Wygląda na to, że jego konsystencja nie jest kwestią przypadku 🙂

Woskiem z łatwością narysujemy zarówno cienką, jak i grubą linię. Kropeczki też wychodzą całkiem zgrabne.

 

polaczenie2

 

Za pomocą wosku możemy też zmienić kolor świecy, pokrywając ją preparatem w części lub w całości. Wówczas wosk wyciskamy bezpośrednio na świecę i rozprowadzamy gąbeczką. Aby uzyskać fajny efekt cieniowania i przejść kolorów możemy użyć kilku wosków. Kolory łączą się bowiem ze sobą tworząc nowe odcienie. Mokry wosk możemy też opruszyć brokatem.

Czas schnięcia zależy od ilości nałożonego preparatu, jednak nie więcej niż kilka godzin. Świecę pozostawiłam do wyschnięcia na noc. Następnego dnia wosk był całkowicie suchy.

Ja postawiłam na klasykę. Wybrałam świecę w kolorze ecru i czerwony wosk. Taką świecą mogę cieszyć się nie tylko w okresie świąt, ale i po nich 🙂

W minioną niedzielę tak pięknie świeciło u mnie słońce, że spakowałam świecę, chwyciłam aparat i pomaszerowałam na spacer do pobliskiego parku. Udało mi się zatrzymać ostatnie momenty złotej jesieni.

 

01

02

 

W pracy przydadzą się:

 

      

 

Trzymajcie się ciepło!

 

14365299_330289050643278_1931556221_n

Powiązane posty

O Autorze:

Uwielbiam morze, żagle i gorzką czekoladę. Moje serce bije też do starych holendrów <3

Napisz komentarz

Menu

Design Team

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie