Lip
23
2012

Wakacyjny planownik i kilka uwag na temat Versa Color-ów

Pewnie część z was ma już wakacyjny urlop za sobą,   ja jednak wciąż czekam( z utęsknieniem) na moje dwa tygodnie wolne od codziennych trosk.  Trudy oczekiwania uprzyjemniam sobie szczegółowym planowaniem wakacyjnej wyprawy, a mam co planować  gdyż  w tym roku faktycznie zamierzam podczas urlopu podróżować i zwiedzać.  Żeby planowanie było jeszcze przyjemniejsze poczyniłam sobie kolorowy planownik. Chcę w nim zebrać podstawowe dane, jakie będą mi potrzebne – szczegółowy plan wyprawy, adresy campingów, dowody rezerwacji, główne atrakcje jakie spotkam po drodze, a nawet listę zakupów i spis ekwipunku. W czasie wyprawy będę do niego doklejać  kolejne elementy, takie jak bilety, paragony, ulotki. Będę też na bieżąco ustosunkowywać się do zaplanowanych atrakcji, zobaczymy, które z nich okażą się równie ciekawe jak opisy na blogach i w przewodnikach.  W efekcie  powstanie więc coś w rodzaju pamiętnika wyprawowego i subiektywnego przewodnika. Pewnie będę do niego kiedyś często zaglądać, ze względów sentymentalnych jak i praktycznych, gdy ktoś zapyta mnie o radę co zwiedzić w Szkocji:)

W te wakacje postanowiłam bawić się kolorami, więc mój planownik jest oczywiście pełen kolorowych stron, ozdobionych dodatkowo wyjątkowo barwnymi tuszami i taśmami w nasyconych wakacyjnych barwach. Jako bazy użyłam nowych, wibrujących pozytywną energią i fantastycznymi barwami papierów TSC „Summer City” i dobrałam do nich pasujące, równie  intensywnie kolorowe tusze Versa Color (zachęcam do zapoznania się z artykułem na ich temat na końcu tego posta).

Żeby uatrakcyjnić notatnik  i równocześnie zwiększyć jego powierzchnię niektóre strony otwierają się – bądź w bok, bądź do dołu lub do dołu. Planuję w tych miejszcach umieścić większe elementy np. mapki czy ulotki. Przyszyłam też parę kieszonek na tagi, czy też inne tajemnicze karteczki. Co parę stron wpięłam szare koperty, do których będę mogła schować moje wakacyjne skarby.

Całość wygląda jak bomba kolorystyczna i tak właśnie miało być – energia i pozytywna moc niech będą z wami! 😉

Wykorzystane przeze mnie produkty:

 

 

 

Przy okazji –  słów kilka na temat tuszy Versa Color : znajdziecie Na Strychu ogromną ich ilość i to w dodatku w promocyjnej cenie!

Podczas zlotu przykuwały uwagę kupujących cudownymi, nasyconymi kolorami. Wtedy niewiele mogłam powiedzieć na ich temat, teraz wypróbowałam i mogę je pozachwalać;)  Są to tusze wodne, z tego powodu bez problemu usuwamy je ze stempli i dłoni (moim zdaniem – duży plus). Należą do grupy tuszy pigmentowych, dlatego mają te fantastyczne, intensywne barwy. Odcienie wyglądają dokładnie tak samo na papierze, oczywiście białym. W przypadku stemplowania na kolorowych papierach tez nie jest źle – w moim planowniku odbijałam je na szarym pakowym, jak i na wielobarwnym scrapowym – zawsze byłam zadowolona z efektu.Oczywiście przy kolorowych tłach lepiej sięgać po ciemniejsze, intensywniejsze odcienie.

Są to tusze wolno schnące, powiedziałabym nawet bardzo wolno schnące. Nadają się idealnie do embossingu na gorąco. Nawet po paru minutach od stemlowania jeszcze nie jest za późno by podjąć decyzję, że dany motyw chcemy embossować. Wadą takiego tempa wysychania jest fakt, że czasami możemy sobie coś rozmazać palcem, jednak co ciekawe – pomimo to,  niewyschnięty tusz nie odbijał mi się na przylegających kartkach choć właściwie zaraz po dobiciu stempla zamykałam notatnik.
Nieco kłopotliwe jest maleńkie opakowanie tuszy. Czasami może sprawić kłopot precyzyjne pokrycie stempla tuszem, bez ubrudzenia wgłębień pieczątki. Trzeba zwrócić szczególną uwagę aby trzymać kostkę tuszu idealnie równolegle do stempla. No ale – coś za coś : dzięki małemu rozmiarowi mamy też małą cenę, dzięki czemu możemy się skusić na większą ilość kolorów:) Mnie to odpowiada.

Wszystkie niedogodności bledną jednak przy niesamowitej kolorystyce tuszy Versa Color! Jeżeli szukacie wesołych, letnich barw, nasyconych i przykuwających uwagę to te tusze są dla was!

Ach, i jeszcze jedna uwaga : bardzo fajny efekt daje odbijanie poduszeczek z tuszami bezpośrednio na papierze. Nie potrzebujemy stempli aby za ich pomocą stworzyć niezwykłe, barwne tło! Pamiętajcie jedynie, jeżeli nakładacie kolory na siebie musicie poczekać aż pierwsza warstwa wyschnie, gdy w przeciwnym razie pobrudzicie poduszeczki tuszy!

Na tym zdjęciu widać jak to może wyglądać. Dodatkowo na sam wierzch ostemplowałam wzór tuszem wodoodpornym Memento.

i jeszcze jedno zdjęcie – kółeczka wykonane tuszami Versa Color, ważka – Memento:

Jestem pewna, że znajdziecie jeszcze mnóstwo pomysłów na Versa Colory, mam nadzieję, że udało mi się was lekko zainspirować;)

Arte Banale

 

Powiązane posty

O Autorze:

Wielbicielka niewielkich form i szybkiego efektu, każdy zbędny (i nie tylko zbędny) grosz inwestująca w scrapowe przydasie, a każdą wolną (i nie tylko wolną) chwilę spędzająca przy biurku.

komentarzy 5 + Dodaj komentarz

  • Cudowny!

  • dzieki za wyklad… pewnie sie skusze versa, bo moje stare tusze Brilliance powoli wysychaja :->

  • […] m.in. tusze Versa (o których możecie poczytać w notce Arte Banale na blogu): […]

  • Racenja

  • Popieram. Po to mamy swf3j rozum, by go używać, a nie poddawać się breniie temu, co cała masa popularnych pismakf3w robi pod publikę, lub ‚bo modne’, kierując się często zyskiem za reklamę opisywanych produktf3w.Przykładem jest choćby i wszystkim znana ACTIVIA- więcej z niej szkody niż pożytku.Pozdrawiam i czekam na dalsze (tym razem wegetariańskie) przepisyDulcynea

Napisz komentarz

Menu

Design Team

dt_na_strychu-jesien-zima-2016

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie