Cze
20
2012

Tutorial notesowy

Witam was bardzo serdecznie! Dziś chciałabym się z wami podzielić „tajemnicą” powstawania moich notesów. Dostawałam mnóstwo pytań z tym związanych, więc postanowiłam przygotować dla was kursik.

Bardzo chciałam zrobić ten tutorial w formie filmiku, ale wybaczcie – nie jestem tak do przodu z techniką;)

W związku z tym będzie baaaardzo dużo zdjęć. Niektóre mogą się wam wydać zbędne,  ale nie wiedziałam które etapy mogę pominąć, więc nie pominęłam chyba niczego. Gotowe? Zaczynamy!

Etap pierwszy – zakupy;)

Do alteracji nadają się właściwie wszystkie notesy czy kalendarze, więc jeśli macie jakiś w domu możecie ten tutorial wypróbować właśnie na nim, ale…

jeżeli chcecie sobie ułatwić zadanie i osiągnąć najładniejszy rezultat lub jeżeli planujecie zakupić nowy zeszyt specjalnie w tym celu zdradzę wam kilka wskazówek, na które warto zwrócić uwagę. Najodpowiedniejsze są notesy o twardej okładce, w jasnym kolorze, najlepiej jednolite lub z delikatnymi wzorami. Koniecznie szyte, nie klejone! Warto zaglądnąć też do środka i sprawdzić jakiej jakości są kartki w środku. Szkoda byłoby się trudzić przy ozdabianiu okładki, jeżeli wewnątrz znajdowały by się kartki w paskudną turkusową kratkę, na dodatek okraszone czerwonym marginesem:)

Z doświadczenia wiem, że bardzo dobre są zeszyty i notesy firmy Herlitz. Znajdziecie je w każdym markecie, są nieco droższe, ale warte swojej ceny.

Poza podstawowymi narzędziami, które każdy ma w domu będziemy potrzebować również:

Papier, który widzicie na zdjęciu to dokładnie ten (wystarczy „nakliknąć” na zdjęcie by odnaleźć go w naszym sklepiku)

Jest to papier do decoupage firmy TO-DO. Nadaje się do oprawiania notesów, gdyż jest wyjątkowo wytrzymały i ma odpowiednią grubość. Pracuje się z nim bardzo łatwo, gdyż idealnie dopasowuje się do ozdabianych przedmiotów, a nie tak łatwo go uszkodzić. Kleję go do notesów za pomocą tego oto kleju:

Był dostępny w Na Strychu i pewnie wkrótce znów będzie. Można też użyć zwykłego kleju do decoupage, jednak ja zdecydowanie preferuję właśnie ten.

Papier przykrawamy do odpowiedniego rozmiaru, pozostawiając  1-1,5cm z każdej strony.

Kleję zawsze najpierw jedną stronę, powlekając dość grubą warstwą kleju (jednak nie zbyt grubą, żeby nie uszkodzić papieru). Dokładnie wygładzam powierzchnię, aby wyrównać wszystkie nierówności i usunąć ewentualne bąbelki powietrza.

Teraz smaruję klejem resztę okładki i dobrze naciągając papier dopasowuję go do niej. Uważajcie zwłaszcza na grzbiet notesu, trzeba dobrze naciągnąć papier w tym miejscu, żeby nie marszczył się podczas otwierania. Teraz przecinam wystający papier, dokładnie na wysokości grzbietu.

Zawijamy do środka i przyklejamy wystające końce, zaginając rogi.  Dokładnie w taki sposób, w jaki się okładało wszystkie zeszyty gdy chodziłam do szkoły:)))

Ma to wyglądać dokładnie tak:

Teraz dochodzimy do newralgicznego punktu. Wiadomo, że detale decydują o ostatecznym efekcie,więc warto się przyłożyć do tego etapu.

Kawałki papieru, które pozostały nie przyklejone na wysokości grzbietu docinamy nieco, aby łatwiej było je skleić.

Aby perfekcyjnie wykończyć grzbiet notesu wyginamy okładki w ten oto sposób:

Teraz łatwo je pokryć klejem i delikatnie wsunąć w dziurkę pomiędzy grzbietem a szyciem notesu.

Moim ulubionym narzędziem, które wykorzystuję do tego celu jest patyczek… do odciągania skórek na  paznokciach.

Dobrze też sprawdza się dłutko do embossingu.

Chodzi o to, aby było to zaostrzone, ale tępe narzędzie, tak aby łatwo mieściło się w szczelinę, ale nie uszkadzało papieru.

Jeżeli zrobicie to dokładnie powinno w ogóle nie być widać, że notes jest czymś oklejony:)

Jak widzicie na tym etapie wciąż może przebijać wzór jaki jest na oryginalnej okładce. Nie przejmujcie się tym. Po pierwsze i tak będziemy oglądać jedynie jego brzegi, bo resztę zasłonimy papierem do scrapbookingu, a po drugie możemy jeszcze dołożyć warstwę farby. Ja najczęściej maluję całość lekko rozwodnionym gesso lub białą akrylówką. Czasami dodaję jeszcze małe smugi w innych kolorach, które pasują do reszty projektu. Na tym zdjęciu możecie zobaczyć jaka jest różnica między pomalowaną, a nie pomalowaną okładką.

Nie jest to obowiązkowy etap. Od was zależy jaki chcecie osiągnąć efekt. Zamiast rozjaśniać można również przyciemnić papier przy pomocy tuszy Distress.

Kolejny etap również jest opcjonalny- grzbiet notesu możemy pozostawić nieozdobiony, możemy go okleić papierem scrapowy, ale bardzo fajny efekt (w dodatku szybki i bardzo prosty) daje oklejenie go taśmą dekoracyjną.

Teraz  pokrywamy całość warstwą kleju. Tego samego, którym kleiliśmy papier decoupage. Klej, o którym wspominałam daje aksamitne, matowe wykończenie, zabezpiecza powierzchnię i nie pozostawia smug. Powierzchnia nim pokryta jest bardzo przyjemna w dotyku, nie tak szorstka jak po akrylówce.Nie zapomnijcie o pomalowaniu i zabezpieczeniu również papieru zawiniętego do środka okładki.

Teraz, korzystając z tego, że każdy porządniejszy notes ma pod okładką jedną sztywniejszą białą kartkę (jest to kolejna rzecz, którą warto sprawdzić przy zakupie), wykorzystujemy ją do wykończenia okładki od środka.

Smarujemy ją zwykłym klejem Magic :

Po czym po prostu zamykamy notes i dociskamy. To najprostszy sposób na perfekcyjne wykończenie środka okładki – niczego nie trzeba mierzyć i dopasowywać, nic się nam nie przesuwa itp.

Oczywiście możecie również wykończyć tą powierzchnię dobrze dociętym papierem scrapowym, w kolorze pasującym do okładki.

Jeżeli podoba się wam wiązanie notesu na kokardkę podpowiem wam jak najprościej je wykonać. Wystarczyć zaznaczyć za pomocą linijki środek na okładce i przykleić w tym miejscu taśmę dwustronną.

Teraz wystarczy jedynie ściągnąć zabezpieczający papier i przykleić tasiemkę. Ta metoda jest niezwykle wygodna, gdyż daje możliwość idealnego dopasowania tasiemki. Jeżeli przykleimy ją krzywo, wciąż możemy odkleić i dopasować ją lepiej.

Teraz pozostaje nam  już tylko zaprojektować okładkę, dociąć odpowiedniej wielkości papier scrapbookingowy, dobrać dekoracje itp. Osobiście bardzo lubię wielowarstwowe, przyszywane kompozycje.

Zdradzę wam w tym miejscu jeszcze jedną tajemnicę! Bardzo fanie wygląda, jeżeli najwyższą warstwę przed przyszyciem podkleicie 1mm taśmą gąbkową. Da to niezwykle atrakcyjny, lekko przestrzenny wygląd, przypominający poduszeczkę. Jest to bardzo intrygujące i miłe w dotyku.

Tak przygotowaną dekorację przyklejamy niezwykle dokładnie przy pomocy Magic-a. Osiągamy w ten sposób taki oto efekt:

Mam nadzieję, że mój tutorial okazał się dla was czytelny i przydatny. Dajcie znać, jeżeli go wykorzystacie, jestem bardzo ciekawa waszych pomysłów.

Może wykorzystacie go do sporządzenia notesów na naszą stryszkowo-zlotową wymianę ? Tych , którzy przegapili tę informację odsyłam TU!

Pozdrawiam serdecznie. Arte Banale

Powiązane posty

O Autorze:

Wielbicielka niewielkich form i szybkiego efektu, każdy zbędny (i nie tylko zbędny) grosz inwestująca w scrapowe przydasie, a każdą wolną (i nie tylko wolną) chwilę spędzająca przy biurku.

komentarzy 107 + Dodaj komentarz

Napisz komentarz

Zapraszamy do sklepu!

Design Team

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie