Sty
19
2012

Jedziemy!


Warning: SoapClient::SoapClient(http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl) [soapclient.soapclient]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient() [soapclient.soapclient]: I/O warning : failed to load external entity "http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl" in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient(http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl) [soapclient.soapclient]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient() [soapclient.soapclient]: I/O warning : failed to load external entity "http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl" in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient(http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl) [soapclient.soapclient]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient() [soapclient.soapclient]: I/O warning : failed to load external entity "http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl" in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient(http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl) [soapclient.soapclient]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Warning: SoapClient::SoapClient() [soapclient.soapclient]: I/O warning : failed to load external entity "http://sklepik.na-strychu.pl/webapi/soap/?wsdl" in /wp-content/themes/alltuts/functions.php on line 476

Jest mi niezmiernie miło, że znów mogę się tu z Wami spotkać. Mam cichą nadzieję, że cieszycie się tak, jak ja 🙂 To co…jedziemy? 😉

*

Oszalałam na punkcie papieru „The Ride Paper” od pierwszego wejrzenia! Zazwyczaj nie gustuję w takich wzorach ale jako, że prowadzić lubię bardzo… no właśnie…

Niestety jeszcze nikt nie zrobił mi zdjecia za kółkiem (czemu?), więc pozostało mi stworzyć… np. kartki!

Na pierwszy ogień wersja jasna. Tnąc papier z ozdobnymi brzegami na mniejsze formy – jak widzicie – nie trzeba się ich pozbywać. Pasek z autami jest przyklejony na tekturce, dzięki temu kartka jest dużo ciekawsza 🙂 Przy okazji wspomnę, że kleiłam na taśmy dwustronne, uwielbiam je. Są dużym udogodnieniem, szczególnie przy cieńszych papierach czy w momentach, kiedy mamy bardzo mało czasu na zrobienie kartki i nie chcemy czekać na to, kiedy klej (w końcu!:) wyschnie.

Dla lekkiego stonowania kartki, potuszowałam jej brzegi jasnoszarym distressem i przetarłam je papierem ściernym.

Aby bardziej wyróżnić jeden samochód – przykleiłam go na białym kwiatku.

…na pewno zwróciłyście uwagę na dwukolorowy sznurek!:) Stają sie coraz popularniejsze ale czemu się dziwić?Oh, nie byłabym sobą bez kropek z farbek 3d. 🙂

Wersja druga – tutaj już trochę po swojemu pochlapałam, pobrudziłam, potuszowałam… W zasadzie takim tuszem jak Vintage Photo, czy Walnut Stain możecie nadać bardziej starociowy wygląd  każdemu papierowi (oczywiście pomijamy te ciemniejsze lub czarne;)

 

 

Jeden papier, podobne materiały a jak inne efekty! 🙂

Mam nadzieję, że dzisiejsze kartki przypadły Wam do gustu 🙂

Życzę udanego czwartku i…

…do następnego razu 😉

Wykorzystane produkty:

Powiązane posty

O Autorze:

Drycha – lubująca w czerniach, czerwieniach i innych paskudztwach, wydobywająca ze zwykłych przedmiotów dusze oraz inne wnętrzności.

komentarzy 5 + Dodaj komentarz

  • Kapitalne! Samochód na kwiatku podbił moje serce 😀

  • Super, że „Strych” znowu działa 😀 Trzymam kciuki.

  • swietna praca! i fajny papier 🙂

  • Oj, bardzo, bardzo!!! Ja też z tych co im skrzydła u ramion rosną za kierownicą, więc nie mogły się nie spodobać:)

  • Świetne kartki!
    I zgadzam się z Tores – samochód na kwiatku to fantastyczny pomysł :).

Napisz komentarz

Zapraszamy do sklepu!

Design Team

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie