31
2011
Marokańskie klimaty

To już ostatni sierpniowy post, kończymy więc Miesiąc Małej Formy
Mamy nadzieję, że Wam przypadł do gustu. Na deser chciałabym pokazać tagi, które umieszczę w albumie z Maroka.
Poza wycinkami z gazet i żurnalingiem do napisów użyłam liter wyciętych z pasków Alphastrips Darkroom Door. Można je dowolnie przycinać, są zrobione z dobrej jakości tekturki i są dostępne w róznych kolorach
Poza tym litery z alfabetu Primy (napis „El Bahia”). Podoba mi się ich faktura. Może od razu wspomnę, że na zdjęciu kolor tych literek wyszedł bardziej nasycony…
Od dawna marzyła mi się taśma filmowa Holtza! No i mam.
Świetnie skomponowała się z aparatem wyciętym z papieru Simple Stories Snapshots, który zobaczycie też w tle tagu z herbatą. Tłem taga z aparatem jest kserowana mapka Agadiru, którą dostaliśmy od przewodniczki. Pokryłam ją tuszami Distress m.in. w odcieniach Black Soot i Frayed Burlap. Distressów użyłam też przy innych tagach
Wspomnianą już Holtzową taśmę i obrazek z herbatą postanowiłam przyczepić do tagów ćwiekami. Przy tej taśmie ćwieki są idealnym rozwiązaniem. W przypadku paru innych elementów użyłam taśmy dwustronnej. Tag z lampionem z pałacu El Bahia dopełniły kryształkowe wzory Primy.
Jeśli ktoś jest ciekawy drugich stron tagów, proszę bardzo (pewnie jeszcze coś na nich dopiszę…stąd wolne miejsce) :
Do Marokońskiego albumu chyba jeszcze wrócę we wrześniu… zobaczymy.
Życzę Wam udanego powakacyjnego scrapowania!

Autor:

























Ja już się nie mogę doczekać całości tego albumu! Po tagach czuć, że będzie boski!