25
2011
O farbach słów kilka
O farbach można przeczytać sporo. Każdy, kto kiedykolwiek wyciągnął pędzel i farby, może coś o nich powiedzieć. Ja chciałabym dzisiaj opowiedzieć głównie o farbach wodnych, a więc rozcieńczalnych za pomocą wody. Nie potrzeba do nich żadnych dodatkowych specyfików.
Jedną z najważniejszych zasad, której się nauczyłam, jest to, że im farba jest tańsza, tym mniej wydajna. Więc w sumie nie ma sensu oszczędzanie. Farby można podzielić na trzy rodzaje: farby szkolne, dostępne w każdym papierniczym, oznaczone najczęściej bajkowymi nazwami kolorów; kolejnym rodzajem są farby studyjne, nie posiadają oznaczeń światłoodporności i siły krycia (np. Chromakryle) oraz najdroższe farby artystyczne, które posiadają oznaczenia światłoodporności oznaczone gwiazdką i siły krycia oznaczone kwadratem. Podana jest w nich chemiczna nazwa pigmentu np. czerwień kadmowa. Oczywiście także te farby mają różną jakość. Różnica jest taka, że w farbach studyjnych każda firma używa innego rodzaju pigmentu, więc mieszając dwie farby różnych firm możemy uzyskać niespodziankę.
Postaram się zwięźle opisać rodzaje farb, których używałam. Nie będę przytaczać opisów z encyklopedii, bo to każdy może sobie sam znaleźć. Skupię się raczej na ich zastosowaniu w scrapbookingu.
Farby akwarelowe
Są to farby wodne, niekryjące. Najlepiej malować nimi na papierze o porowatej powierzchni (papier do akwareli) i dużej gramaturze. Są to farby trudne w używaniu, ponieważ przez to, że nie kryją, nie można robić poprawek. Rozjaśniamy przez zamalowywanie wodą. Można robić nimi tła, mieszać kolory. Nadają się do robienia zacieków. Nakładam je głównie pędzlem. Twardy pędzel szczecinowy nadaje się idealnie do pryskania farbami, chlapania wychodzą lepiej miękkim. Można również zaaplikować odrobinę farby do atomizera, rozrobić z wodą i pryskać.
Farby akwarelowe w tubkach – ja kupuję raczej niedrogie szkolne, bo naprawdę rzadko ich używam. Niestety szybko się zużywają. Farby w tubkach mają zazwyczaj delikatne kolory, i przydaje się paletka do mieszania kolorów, bo nakładane prosto z tubek mają bardzo sztuczne barwy. Farby akwarelowe nie marnują się po zaschnięciu, po ponownym ich nawodnieniu mają dokładnie taką samą użyteczność jak wcześniej.
Farby akwarelowe w kostkach to te same farby co w tubkach. Są jednak bardziej wydajne, bo mniej się marnuje. Mam od pięciu lat zestaw farb Karmańskiego i nie widać po nim bardzo zużycia.
Farby akwarelowe w koncentracie – ecoliny. Jest to barwnik rozpuszczony w wodzie (a nie zawiesina pigmentu jak w przypadków innych akwareli). Należą w chwili obecnej do nie najtańszych farb. Można malować nierozcieńczonym wprost ze słoiczka, albo mieszać w wodą, w celu uzyskania mniej intensywnych kolorów. Można nakładać je także jak tusz za pomocą piórka. Są dość efektowne. Biała, czarna i złota ecolina są farbami kryjącymi. Gama kolorów jest spora, z różnymi odcieniami jednej barwy.

Chlapania zostały zrobione miękkim pędzlem, natomiast pryskałam twardym.

Biała ecolina jest rzadka, ale kryjąca, więc bardzo dobrze nadaje sie do takich chlapań.

Ecoliny bardzo ładnie się rozpływają i tworzą ciekawe efekty.

Vanillie wykorzystuje ecoliny do tworzenia zacieków.
Gwasz
Są to farby wodne z domieszką kredy, co daje im właściwości kryjące, kolory nie prześwitują tak jak w akwarelach. Mają więcej pigmentu. Dodatkowo gwasz ma w swym składzie żywicę, która podnosi wytrzymałość obrazów. Przez kredę są dość szorstkie w dotyku, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie.
Farby akrylowe
Jedną z podstawowych zalet farb akrylowych jest to , że są to farby wodne i nie potrzeba żadnych dodatkowych rozcieńczaczy. Można malować nimi na niemal każdej powierzchni. Mogą być kładzione grubo jak farby olejne, albo cienko i i prześwitująco (laserunek). Można malować miękkim pędzlem – daje to gładkie powierzchnie, albo szczecinowym – który zostawia charakterystyczne ślady, można również nakładać je palcami. Farba schnie bardzo szybko, dlatego też można szybko pokryć jedną warstwę drugą i każda następne powłoka może być nałożona w celu skorygowania błędów. Po wyschnięciu farby akrylowe nie są już rozpuszczalne, więc można na nich malować bez obawy zniszczenia warstwy spodniej. Aby opóźnić schnięcie można rozcieńczać farby w medium akrylowym.
Są kryjące, grubo nałożone tworzą fakturę (w zależności od narzędzia którym nakładamy), w miarę szybko wysychają, tworzą nieco błyszczącą powierzchnię. Dostępne są farby w różnych cenach i gęstościach. Wykorzystuje się je również w decoupage.
Dabbery , są właśnie farbami akrylowymi, posiadającymi wygodne gąbeczkowe aplikatory, które jak dla mnie dają efekt farby na końcówkach szorstkiego pędzla. Można przycisnąć mocniej, ale ja jeszcze nie próbowałam, ponieważ bardzo lubię ten delikatny efekt.

Farby akrylowe nakładane palcami dają bardzo interesujący efekt.

Dabber daje efekt dotknięcia końcówką twardego pędzla.
Farby olejne
Farby olejne natomiast nie są farbami wodnymi, ponieważ są tworzone na bazie oleju. Są błyszczące. Długo schną, nadają się raczej do malowania obrazów – ja nie używam do celów scrapowych. Łatwiej rozprowadza się farbę z dodatkiem terpentyny, nadaje to miękkość pociągnięciom pędzla Farby olejne to jednak artystyczny klasyk, świetnie się nimi maluje, płynnie i maziście – dla mnie to kwintesencja malarstwa (chociaż używam do malowania głownie akryli). Artystyczne farby olejne schną zgodnie z czasem potrzebnym do utleniania się używanego rodzaju oleju. Proces ten jest przyśpieszany przez podgrzewanie, suszenie oraz światło i zależy głównie od charakteru pigmentu. Aby przyspieszyć schnięcie używamy sykatywy.

Autor:
















O rany, ależ dawka wiedzy!!! Dzięki Imma, trochę mi się rozjaśniło w głowie;)
Fatastyczny artykuł, mnóstwo cennej wiedzy! Ogromnie kuszące to i inspirujące!
Haha, ja tylko przeczytałam, to sobie zaraz zapisałam na karteczce zakupowej „Biała ecolina”
ekoliny lubię bardzo, mam i złotą, i czarną i biała i jakieś inne. biała bardzo lubię ze względu na krycie.
bardzo żałuję, że nie ma srebrnej.
fajnie wiedzieć, czym jest gwasz. przyznam, że wcześniej jeśli się nad tym zastanawiałam, to w momentach braku dostępu do sieci. z kolei siedzac przed laptopem totalnie o tym zapominałam
)
Świetny artykuł!! dziękuję za taką dawkę wiedzy! O ile ecolin mam trochę kolorów, to jakoś nie zanabyłam złotego bo pewna byłam że tylko biała wśród nich jest kryjąca…. A o gwaszach zdobyłam nową wiedzę o_O, bo nieśaiwdoma byłam co zacz
– dzięki!
dobra robota Kochana,dzieki:****
bardzo przydatny artykuł, dzięki!!! (szczególnie cenna informacja o kryjących właściwościach białej ecoliny
)
wonderful projects !
świetny artykuł! takiemu laikowi jak ja na pewno przyda się ta wiedza