Maj
20
2011

Niezbędne w scrapbookingu: Klej – jaki i do czego? cz.1

Podstawowe wymagania, jakie scraperka ma wobec kleju, to żeby łączył szybko i trwale, a także – aby nie uszkadzał zdjęć, nie brudził, był niewidoczny i łatwy w aplikacji i niedrogi. W scrapbookingu wykorzystujemy bardzo zróżnicowane materiały warto więc wiedzieć, jaki dobrać klej, aby efekt naszej pracy był trwały. Ponieważ temat jest obszerny – dziś zaczniemy od podstawowych informacji, głównie o klejeniu papieru, a w drugiej części artykułu (za tydzień), postaram się przedstawić produkty do sklejania innych materiałów.

Zajmując się scrapbookingiem kleimy oczywiście przede wszystkim papiery – tutaj niezastąpiony jest płynny introligatorski klej Magic. Jest on dostępny w metalowych tubkach z precyzyjną końcówką, ułatwiającą nakładanie nawet na niewielkie elementy. Aby uniknąć wypływania zbyt dużej ilości kleju warto do otwierania używać szpilki – przekłuwamy zamknięcie tubki nie zdejmując podłużnej końcówki, ta mała dziureczka całkowicie wystarczy, a w razie, gdyby się zatkała – przetykamy jeszcze raz. Korzystając z Magica pamiętajmy o dokładnym, równomiernym zwijaniu i zaciskaniu końca tubki w miarę zużywania kleju – inaczej tubka ma skłonność do pękania w nieprzewidzianych miejscach.

Sposób nakładania Magica na papier trzeba sobie wypracować indywidualnie 😉 Ja np. na małe powierzchnie wyciskam klej przez precyzyjną końcówkę w jakieś tam zygzaki oraz przy brzegach i już nie rozsmarowuję – tutaj trzeba uważać, bo jak się przy brzegu da za grubo i nie rozsmaruje, to po sklejeniu wyłazi i może zostać ślad.

Magic - zygzaki

Klejąc cienkie papiery nakładajmy klej palcem lub pędzelkiem – „zygzaki” wyciśnięte bezpośrednio z tubki odbiją się po drugiej stronie papieru i będą nieestetycznie wyglądały. Inną metodą jest rozcieńczenie Magica wodą – wtedy łatwiej go rozprowadzić pędzlem cienką warstwą. Trzeba to jednak przetrenować, bo bardziej wodnisty klej mocniej też wsiąka w papier, który łatwiej się wtedy rozrywa/faluje.

Do klejenia dużych powierzchni papieru, np. obklejania bazy albumowej, oprócz Magica używam dobrego kleju w sztyfcie, np. UHU (niedrogo można go dostać na promocjach w Rossmanie).

Klej Uhu

Karola poleca natomiast polski klej w sztyfcie „Beniamin”:

Ten klej jest bardzo dobry, mocny, ma „dobry poślizg” – po prostu gładziutko sunie po papierze nie zostawiając farfocli i glutów. Kiedy zdarzy się, że wyjedziemy za brzeg i powstanie jakaś plama, to zanim wyschnie można go szybko „zrolować” palcem, jak gumką do mazania i nie pozostawia brudnych śladów.

Klej Beniamin

Klejem w sztyfcie smaruję cały środek arkusza, a brzegi – Magicem i dobrze dociskam całość, szczególnie krawędzie. Patent Kayli na podklejanie odklejających się brzegów:

Kleję klejem w sztyfcie i na ogół wzmacniam Magikiem odklejające się brzegi – smaruję odrobinę Magika na małej kartce (świetnie się sprawdzają odcięte kawałki zdjęć, bo są cienkie i sztywne) i wsuwam pomiędzy bazę a odklejający się papier klejem do góry, starając się ich nie odginać. Potem przyciskam wszystkie 3 do siebie i wysuwam zdjęcie z klejem – od spodu jest czyste, więc nie brudzę bazy.

Papier, nawet na dużych powierzchniach, można też przyklejać cienką taśmą dwustronnie klejącą – ale zdecydowanie taśmą do papieru, a nie np. do klejenia wykładzin, która jest trudna w użytkowaniu (bardzo klei się do nożyczek). Taśm dwustronnych używa stale Karola:

Od dość dawna używam taśmy introligatorskiej, tzw. błony klejowej. Nie wiem czy jest opłacalna, dla mnie tak, kupuję raz na 5 miesięcy pakiet 5 rolek takiej taśmy i nie narzekam. To najlepsza taśma z jaką miałam okazję pracować, jest bardzo mocna, jednocześnie jest wybór różnych szerokości (zwykle używam tej 7 mm, jest dobra i do scrapów, i do kartek, i do klejenia np koronek, wstążek itp). Kleję nią praktycznie wszystko co papierowe – wszystkie elementy na scrapie, kartce, a te drobne jak np. guziki – magikiem. Nic mi się nie odkleja po czasie, wiem, bo sprawdziłam, np. klejąc tak scrapy na CHA, wysyłając, a po paru miesiącach otrzymałam je z powrotem i widać, że były mocno eksploatowane, ale nic się nie odkleiło. Albumy czy scrapy robione jakieś 1,5 – 2 lata temu też się trzymają, w przeciwieństwie do tych klejonych taśmą scotcha.

Tak wygląda opisywana taśma:

Tasma klejąca

Magic nadaje się również do przyklejania większości skrapowych ozdób – kwiatków, chipboardów, wstążek – tych grubszych, nieprzeźroczystych, i bawełnianych koronek (Przez cienkie i atłasowe przebija, zostawiając plamy. Jeśli nie masz pewności, czy pod daną wstążką nie będzie go widać – wypróbuj na malutkim skrawku.) Wady: klej nałożony punktowo grubszą warstwą stosunkowo długo schnie, i czasem „nie łapie” bardzo śliskich przedmiotów (gładkie, plastikowe guziki, elementy metalowe, śliskie chipboardy). Rozwiązaniem tego drugiego problemu jest po pierwsze – wcześniejsze przetarcie takiej śliskiej powierzchni papierem ściernym, a po drugie klejenie dwustopniowe: jedną warstwę kleju nakładamy w miejscu, gdzie chcemy przykleić ozdobę i czekamy chwilę, aż lekko podeschnie, potem cieniutko smarujemy klejem przyklejany element i przykładamy, gdzie trzeba – podeschnięty klej nam się nie rozpłynie, tylko dobrze złączy z tą cienką warstwą na ozdobie.

Dobrze i trwale przytrzymuje takie małe, wystające przedmioty coś, co nie jest typowym klejem, ale klei, a mianowicie preparat szklący, np. Glossy Accent – kroplą glossy łatwo przykleimy np. guzik, można w niej też ładnie zatopić mikrokulki albo drobniutkie koraliki. Niestety, schnie jeszcze dłużej niż Magic.

O przyklejaniu natychmiastowym i bez czekania na wyschnięcie kleju napiszę w drugiej części artykułu, na którą zapraszam w kolejny piątek.

Powiązane posty

O Autorze:

Szczecinianka, skrapująca mama dwóch córek, miłośniczka kryminałów,mrożonej kawy i dużych zbiorników wodnych.

komentarzy 7 + Dodaj komentarz

  • Dziękuję za ten artykuł, nowością dla mnie jest taśma introligatorska, właśnie przeszukałam allegro i google i trafiłam tylko na taśmę scotcha z koniecznością użycia specjalnego aplikatora. Gdzie można więc kupić ta taśmę której używa Karola i czy konieczny jest jakiś aplikator? Z góry będę wdzięczna za odpowiedź!!!!

  • Bardzo proszę, link do allegro od Karoli:
    http://allegro.pl/tasma-dwustronna-8mm-x-50m-5szt-ekonomiczna-i1615055111.html
    🙂
    Aplikator nie jest potrzebny, ta taśma ma papierową warstwę ochronną, która ułatwia jej odmierzenie/odcięcie, a potem się dopiero ten papierek odkleja, podobnie jak przy taśmach dwustronnych 3d. Na taśmie scotcha nie ma tej warstwy zabezpieczającej, obie strony klejące są „otwarte”, dlatego musi być na aplikatorze.

  • Ważna rzecz przy nakładaniu Magica na duze powierzchnie: Najlepiej to robic przyciskając precyzyjną końcówkę do papieru, wtedy smaruje się dosc płasko, w przeciwnym razie grozi „efekt torciku wedlowskiego”

  • …może się skuszę na beniamina albo uhu? 🙂

  • Super artykuł, nareszcie same konkrety i wszystko w jednym miejscu 🙂

  • A ja polecę jeszcze klej craft Amos. Jest gęstszy niż magik (dla mnie to duża zaleta), w plastikowej butelce z dwoma aplikatorami – jeden jest precyzyjny, drugi w postaci gumowej szczoteczki.
    Ostatnio nie mogłam go kupić, a wczoraj dorwałam w papierniczym i kupiłam od razu 3szt.
    Cena – niecałe 6zł.

  • Ciekawe testy. Warto próbować, by wybrać dla siebie najlepszy klej!

Napisz komentarz

Menu

Design Team

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie