Lis
22
2010

Journaling cz.1 – Zaczynamy

Jeden obraz wart jest więcej, niż tysiąc słów… ale czasem warto go kilkoma słowami uzupełnić. Zwłaszcza, jeśli obrazem jest zdjęcie i chcielibyśmy, żeby za kilka/kilkadziesiąt lat, pamiętano trochę więcej niż tylko to, kogo ono przedstawia (w najlepszym wypadku). Do tego właśnie w scrapbookingu służy journaling – czyli, niedokładnie przekładając na polski – opis. Szczególnie dużo miejsca na skrapach zajmuje on w pracach Amerykanek – można natknąć się czasem na zapisaną maczkiem stronę 30×30 cm, z małym zdjęciem w jednym rogu, traktowaną jako LO (używam zamiennie terminów LO(layout)/scrap na określenie jednej skrapowej strony). Na naszym skrapowym podwórku journaling występuje w dużo skromniejszej wersji, najczęściej jako jedno-dwa zdania komentarza do przedstawionej na zdjęciach sytuacji, a czasem w ogóle opisu brak. Mam wrażenie, że trochę boimy się takich prywatnych, pisanych wypowiedzi, nie jesteśmy przyzwyczajone do otwartego dzielenia się emocjami, przemyśleniami, wolimy, jeśli już, przedstawić tylko fakty. A przecież opisanie okoliczności towarzyszących robieniu zdjęcia lub tworzeniu samego skrapa – jego inspiracji, związanych ze zdjęciem emocji, myśli, które chcemy wyrazić – może wspaniale uzupełnić efekt końcowy. Chciałabym niniejszym zachęcić Was do zwiększenia zawartości słowa pisanego w Waszych pracach, przedstawię więc kilka sposobów na to, co i jak można opisać na skrapie.

To jest właśnie pierwsza trudność – CO napisać.

Warto zacząć od rzeczy podstawowych, czyli po prostu od opisu sytuacji na zdjęciu: kto?, gdzie?, kiedy?… ewentualnie rozszerzonego o: co? (się dzieje, co robią osoby na zdjęciach) i dlaczego (dlaczego tak wyglądają, dlaczego akurat to zdjęcie wybrałam do oskrapowania)? Odpowiedź na te pytania daje nam już całkiem sporą wypowiedź, przybliżającą sytuację na zdjęciu, wpisującą ją w jakiś kontekst, konkretne wspomnienie. Dobrze widać to na przykładzie poniższego skrapa Mony Lisy:

Mona Lisa 1

Niby niewiele, parę zdań, prosty opis tego, co się działo, a o ile bardziej realna robi się ta przeszła chwila

Chcecie jeszcze prościej? Wypiszcie w punktach listę: datę, miejsce, osoby, zdarzenie itd.

Formę listy można wykorzystać także do spisania np. ulubionych rzeczy/chwil/cech jakiejś osoby/planów/marzeń/itd. Jest to rzecz bardzo prosta, a jednocześnie wzmacniająca kronikarski wymiar pracy (fajnie będzie za parę lat sprawdzić co udało się zrealizować) i nie wymagająca szczególnych literackich umiejętności (a wiele osób obawia się journalingu „Bo ja nie umiem ładnie pisać”). Zobaczcie, jak wygląda spisana przez Mumkę lista „To lubię”:

Mumkaa lista

Spisywanie suchych faktów mamy już opanowane, przejdźmy więc do części trudniejszej – pisania o przeżyciach, emocjach, myślach, wspomnieniach…

Na początek spróbujmy poeksperymentować z tytułami skrapów/albumów, może z nagłówkami poszczególnych albumowych stron? Wyjdź poza pojedyncze słowa, rozbuduj je, niech tytuł będzie bardziej opisem niż hasłem. Najdłuższy tytuł, jaki umieściłam na skrapie, jest trochę metaforą i sam z powodzeniem zastąpiłby journaling (ale nie musi, bo główny journaling jest schowany pod zdjęciem):

Trzy życzenia

Wyrażanie własnych emocji mi osobiście sprawia problem (szczególnie w skrapach ze zdjęciami dzieci, nie wiem dlaczego) i żeby go przezwyciężyć wypróbowałam taki trick: weź kartkę i wypisz na niej słowa, które przychodzą ci do głowy, gdy patrzysz na dane zdjęcie – nie zastanawiaj się, nie oceniaj, po prostu pisz. A potem te słowa umieść na skrapie – w dowolny sposób. Tak właśnie zrobiłam w tej pracy:

Gary

Uff… chyba na początek wystarczy? Za tydzień przejdziemy do trochę dłuższych form, ale już teraz zapraszam do dyskusji na temat journalingu: czy go lubicie? stosujecie? co jest dla Was najtrudniejsze w pisaniu na skrapach? a może uważacie, że to nie jest potrzebne? Porozmawiajmy! Pokażcie nam też prace z journalingiem – udanym/nieudanym (Waszym zdaniem), ciekawym pod względem treści/formy, początkującym i zaawansowanym. A po zakończeniu mojego „wykładu” (przewidziany jest na trzy części plus być może czwarta, dodatkowa – podsumowująca Wasz wkład w dyskusję) wśród wszystkich komentujących osób rozlosuję mały upominek – zestaw najróżniejszych karteczek do journalingu.

PS. Dziękuję bardzo Mumie i Mona Lisie za pozwolenie na wykorzystanie ich prac jako przykładów.

Powiązane posty

O Autorze:

Szczecinianka, skrapująca mama dwóch córek, miłośniczka kryminałów,mrożonej kawy i dużych zbiorników wodnych.

komentarzy 11 + Dodaj komentarz

  • Dzieki za ten artykuł, ja zawsze mam problem z journalingiem, nawet z tytułami u mnie kiepsko i nie każdy LO ma nawet tytuł 🙂
    Ale zgodzę się co do tego, ze to wspaniała pamiątka, bo nie zawsze wszystko jestesmy w stanie zapamiętac… tak, zdecydowanie zamierzam zacząć umieszczać więcej wpisów na LO i w albumach 🙂

  • Journaling lubie – najbardziej chyba w albumach, uwielbiam takie, w ktorych jest masa opisow, bardzo duzo journalingu – sama sie poki co `cwicze ` w tym temacie, bo miewam z tym czasami spore problemy , zalozylam sobie nawet specjalny album na grudzien, gdzie oprocz zdjec ma byc naprawde duuuuzo journalingu [takie jest zalozenie hehe]. Zobaczymy jak wyjdzie 🙂

    Tores, swietny artykul z niecierpliwoscia czekam na kolejne jego czesci 😀

  • Tores Ty wiesz jak to u mnie jest z opisami, podobnie jak u Ciebie i Barb. Mam z tym ogromny problem, czasem ciężko sklecić jedno sensowne zdanie.
    No ale może po Twoich wykładach coś mnie oświeci 🙂 czekam na ciąg dalszy

    Już teraz myślę żeby się porwać na taki scrap jaki opisałaś – cały w journalingu z małą foteczką, ale chyba na początek 20×20 bo większemu chyba nie podołam 😀

  • Super, zebrane do kupy informacje. Ja też odnoszę wrażenie, że ciężko nam się tak „uzewnętrznić” i coś napisać na pracach. Ale może jednak warto?

  • Toresie może i ja pod wpływem Twoich artykułów przełamie się :).
    Wprawdzie nie robię wielu albumów, o scrapach nie wspominając.
    Jednak fajnie było by umieścić na nich coś więcej niż datę i miejsce zdarzenia.

  • Tores – jesteś genialna! Pisanie idzie ci tak łatwo, ze aż się dziwię, że masz takie krótkie journalingi na scrapach :)))
    Kurczesz, może mnie twój „wykład” też zmobilizuje, bo generalnie jestem „za” tylko w praktyce jakoś mi idzie z oporami. Każdy tekst (a już na pewno każdy po polsku) wydaje się być banalny.

  • Uwielbiam journaling na scrapach ale podziwiać mogę go jedynie u innych:( chyba największy opór sprawia mi opisywanie zdjęć dzieci, pisząc mam już wizję, że prawnuki będą oglądać i rozmyślać, co ta babcia za głupoty miała w głowie:)
    Nic,opory trzeba przełamywać…

  • Zawsze mam ochotę nabazgrać na scrapie ile się da, bo to cała jego istota..niestety bazgrzę bardzo rzadko, bo nigdy nie mogę się zdecydować :/ Ale od dziś postanowienie PISZĘ, PISZĘ, PISZĘ !!!! 🙂

  • Super ! Witam Wszystkie Panie ! Bardzo podoba mi się ten pomysł, sama rzadko, bo rzadko pisze, coś na swoich scrapach 😉 Bardzo podoba mi się ten blog. Od 1,5 roku też chodzę na zajęcia scrapbooking’u ( moja nauczycielka, prowadzi w szkole kolko). Pozdrawiam i nie zanudzam 😉 Czekam na NN

  • A ja, jak to polonistka, uwielbiam pisać. Od zawsze prowadzę jakiś dziennik, czasem wyjdzie mi jakiś wiersz, czasem opowiadanie. I to wszystko, dopóki robię to tylko dla siebie, kiedy pomyślę o tym, że ktoś mógłby to przeczytać, to od razu tracę umiejętność wyrażania własnych myśli. Ciężko mi prowadzić blogi, strasznie denerwuje mnie to, że podaje tam suche fakty i nie potrafię się otworzyć. Może na scrapach będzie łatwiej…

  • Trochę chodziłam koło tego tematu, nie starając się nawet go zgłębić… Szkoda, bo uwielbiam pisać co myślę… Już w szkole średniej uwielbiałam felietony, własne interpretacje… Jak ja mogłam przegapić taką formę pamiętnika =]

    Dopiero teraz na wyzwanie PS zrobiłam artjournal na konkurs walentynkowy. Było to zaledwie dwa dni temu =] Dzisiaj znowu zrobiłam pierwszą stronę artjournala też z portalu PS. Bardzo, ale to bardzo mnie to wciągnęło… Na pewno chcę bardziej to zgłębić, więc dziękuję za wszelkie info =]

Napisz komentarz

Menu

Design Team

dt_na_strychu-jesien-zima-2016

Zapraszamy!

Banner – Kupuję Na-Strychu

Facebook

Sorry! No Instagram Shortcode Found.

Archiwum

Pomagamy Albertowi

Twój 1% ma znaczenie